Socjalistyczna odpowiedź na kapitalistyczny kryzys

Odezwa Socjalistycznej Partii Równości na wybory do Parlamentu Europejskiego 2009

20 maj 2009

Socjalistyczna Partia Równości (niem.:Partei für Soziale Gleichheit) przystąpi w dniu 7 czerwca do wyborów do Parlamentu Europejskiego z własną listą krajową. Celem, który nam przyświeca, jest powołanie nowej partii, która umożliwi robotniczej ludności Europy ingerowanie w wydarzenia polityczne w oderwaniu od partii o już ugruntowanych pozycjach. Dążymy do stworzenia socjalistycznego społeczeństwa, które potrzeby społeczne stawiać będzie przed interesem kapitalistycznych potentatów dążących do maksymalizacji zysków. Unii Europejskiej – narzędziu wielkich koncernów i banków -przeciwstawimy zjednoczenie Europy w oparciu o założenia socjalistyczne.

Wybory do Parlamentu Europejskiego 2009 odbędą się w trakcie panowania największego od lat 30-tych światowego kryzysu gospodarczego. Produkcja przemysłowa dramatycznie spada, w rekordowym tempie wzrasta bezrobocie. Pod powierzchnią wzbiera potężna społeczna sztormowa fala. Nasze zadanie polega na tym, aby przygotować jej przebieg pod względem politycznym i skierować ją w postępowym kierunku. Pragniemy określić podstawy masowego ruchu socjalistycznego, który obali władzę kapitału i ustanowi rządy robotnicze.

Opieramy się przy tym na bogatej tradycji historycznej. Jako niemiecka sekcja Międzynarodowego Komitetu Czwartej Międzynarodówki, PSG jest ucieleśnieniem kontynuacji ruchu trockistowskiego, który w najtrudniejszych okolicznościach bronił marksizmu przed stalinizmem i socjaldemokracją. Œciśle współpracujemy z brytyjską Socialist Equality Party, jak również naszymi sprzymierzeńcami w całej Europie, Stanach Zjednoczonych, Azji oraz Australii.

Kryzys kapitalizmu

Obecny kryzys gospodarczy wynika nie tylko z żądzy pieniądza poszczególnych jednostek, lecz jest wynikiem bankructwa całego systemu kapitalistycznego. Potwierdza on analizę Karola Marksa, w której stwierdza, że wewnętrzne sprzeczności kapitalizmu prowadzą nieodzownie do kryzysu rewolucyjnego.

W ciągu poprzednich dwunastu miesięcy kryzys doprowadził do utraty aktywów w wysokości 50 bilionów dolarów. Wartość ta odpowiada rocznej światowej produkcji gospodarczej. Według prognoz Międzynarodowej Organizacji Pracy ILO w następstwie kryzysu pracę straci w tym roku 50 milionów osób. Liczba biednych wzrośnie o 200 milionów, a śmiertelność dzieci do 400 tysięcy rocznie.

Przepaść między biednymi a bogatymi powiększa się od dawna. Według raportu ONZ już w połowie lat 90-tych 358 miliarderów posiadało tyle samo majątku, co biedniejsza część ludności świata, czyli około 2,5 miliarda ludzi. Od tego czasu oligarchia finansowa trwa w zupełnym oderwaniu od rzeczywistej gospodarki, oddając się bezprzykładnej orgii wzbogacania, podczas gdy standard życia szerokich mas ludności wciąż maleje. Dzięki ryzykownym operacjom finansowym banki i fundusze hedgingowe osiągały legendarne zyski. Bankierzy i menedżerowie swoje roczne wynagrodzenie zapisywali dwucyfrowymi milionowymi sumami. Pojęcie "szarańczy" trafia w samo sedno.

Jednak bańka spekulacyjna pękła. Ukazała się prawdziwa twarz kapitalizmu. To, co eufemistycznie określane jest jako "wolna" lub "społeczna" gospodarka rynkowa, okazuje się być czystą dyktaturą finansowego kapitału. Od lat brakuje rzekomo pieniędzy na edukację, zdrowie, renty i świadczenia socjalne, a odpowiedzialne za kryzys puste banki otrzymują miliony z kas państwowych. Rachunek za to zapłaci ludność robotnicza.

W Stanach Zjednoczonych rząd Baracka Obamy przejął niespłacone długi banków. Doprowadza on zadłużenie państwowe do wysokości przyprawiającej o zawrót głowy i jednocześnie poprzez radykalne cięcia zmusza zatrudnionych w przemyśle samochodowym pracowników do tego, aby odpowiedzieli za kryzys. W Europie rządy wpompowują publiczne pieniądze do sejfów bankowych, podczas gdy miliony robotników i duża część przedstawicieli klasy średniej traci dochody, oszczędności, emerytury i świadczenia socjalne. W samych tylko Niemczech rząd przeznaczył 500 miliardów euro na fundusze przeznaczone na ratowanie banków oraz przejął gwarancje na niespłacone długi, które opiewają na kolejny bilion euro. Obecnie jedynie mające się odbyć we wrześniu wybory do Bundestagu mogą przeszkodzić temu, aby pieniądze te były pozyskiwane poprzez znaczne zmniejszenie świadczeń socjalnych. Po wyborach to się zmieni.

Jak wiadomo w przeddzień Rewolucji Francuskiej feudalna arystokracja nie była gotowa zrzec się swojego bogactwa i przywilejów. Tak samo zachowuje się dzisiaj arystokracja finansowa. Reaguje ona na kryzys umacniając ataki na ludność pracującą i zaostrzając konflikty ze swoimi międzynarodowymi rywalami. Zbrojenie państwa i militaryzm stają się wszędzie coraz bardziej powszechne. Jak w pierwszej połowie ubiegłego stulecia, tak i dziś kryzys stawia ludzkość przed wyborem: socjalizm albo barbarzyństwo. Bez obalenia hegemonii kapitału finansowego żaden społeczny lub polityczny problem nie będzie mógł zostać rozwiązany. Kryzys nie zostanie przezwyciężony poprzez próby naprawy kapitalizmu, jego pokonanie wymaga przewrotu społecznego oraz stworzenia socjalistycznego społeczeństwa.

O co walczymy

Socjalistyczny przewrót zakłada świadomą ingerencję mas w politykę. Socjalistycznej Partii Równości przyświeca cel utworzenia politycznych warunków do takiej ingerencji.

• Jesteśmy za polityczną niezależnością klasy robotniczej

Klasa robotnicza nie jest odpowiedzialna za kapitalistyczny kryzys. Nie brała ona udziału w ryzykownych transakcjach spekulacyjnych i nie zgarniała milionów do własnych kieszeni. Wspieramy wszystkie inicjatywy, strajki, zajęcia zakładów i masowe demonstracje organizowane po to, aby wzmocnić pewność siebie robotników i położyć kres samowolnej władzy politycznej i gospodarczej tych, którzy jedynie czerpią korzyści. Walki te przyniosą sukces jedynie wtedy, gdy odbywać się będą niezależnie od działań SPD oraz związków zawodowych, a ich prowadzenie nie zostanie pozostawione aparatowi biurokracji. Zamiast tego utworzyć należy niezależne, demokratycznie wybrane komitety strajkowe oraz rady robotnicze, które odpowiadałyby bezpośrednio przed robotnikami.

Im większy kryzys, tym SPD i związki zawodowe bardziej otwarcie bronią interesu kapitału. Podczas gdy wcześniej broniły one kapitalizm w imieniu reform społecznych, dzisiaj nawołują do rezygnacji z reform, aby ratować kapitalizm. Rekrutujący się z SPD Kanclerz Niemiec Gerhard Schröder obniżył podatki dla bogatych i podniósł szlaban blokujący transakcje spekulacyjne, które wywołały kryzys. Przewodniczący SPD Franz Müntefering jest odpowiedzialny za podwyższenie wieku emerytalnego do 67 lat oraz za ustawę o świadczeniach socialnych (Hartz IV). Związki zawodowe oraz ich rady zakładowe służą przedsiębiorstwom jako współmanagerowie. Obwiniają one robotników następstwami kryzysu i dbają o to, aby nie podnosiły się głosy sprzeciwu. Nie ma takiego obniżenia wynagrodzenia, wydłużenia czasu pracy lub zwolnienia, pod którym nie widniałyby ich podpisy.

Rozwój SPD i związków zawodowych w kierunku prawicowym jest wynikiem nie tylko indywidualnej korupcji. Jest on także logiczną konsekwencją programu, który odrzuca obalenie kapitalizmu i ma na celu jego ratowanie. W roku 1914 SPD popierała I wojnę światową argumentem, że najpierw trzeba bronić ojczyzny, aby potem móc poprawiać sytuację robotników. Dzisiaj oświadcza, iż trzeba najpierw ratować banki i ponieść społeczną ofiarę, zanim standard życia będzie mógł ponownie wzrosnąć. Doprowadzi to, tak jak wówczas, do katastrofy.

Panująca elita jest świadoma tego, że kryzys doprowadzi do ostrych walk klasowych. Szef Niemieckiego Zrzeszenia Związków Zawodowych, Michael Sommer, ostrzega przed "społecznymi rozruchami", podczas gdy inni obawiają się, że już samo napomknięcie o takiej możliwości mogłoby sprowokować zamieszki. Zbrojenie państwowej policji i aparatu nadzorującego, przyspieszane przez Unię Europejską i ministra spraw wewnętrznych Schäuble pod różnymi pretekstami, skierowane jest w pierwszym rzędzie przeciwko rosnącej opozycji społecznej. Równocześnie panująca klasa popiera partie lewicową (Die Linke), które wabią walczących robotników i młodzież radykalnymi hasłami, aby ponownie podporządkować je kontroli starych aparatów biurokratycznych.

Na tym polega rola partii lewicowej Oskara Lafontaine’a w Niemczech, Nowej Partii Antykapitalistycznej NPA Oliviera Besancenota we Francji oraz podobnych ugrupowań w całej Europie. Partie te nie są wynikiem spontanicznego rozwoju robotników w kierunku lewicowym, lecz inicjatyw odgórnych. Ich zadaniem jest oddolne zablokowanie ruchu.

Partia lewicowa powstała poprzez połączenie dwóch aparatów biurokratycznych: stalinowskiego aparatu NRD, jak również części zachodnioniemieckiej SPD oraz aparatu związków zawodowych. Bez względu na jej socjalistyczne hasła broni ona własności kapitalistycznej i uważa, że dla rządowego pakiet ratunkowy dla banków nie ma innej alternatywy. Również tam gdzie partia przejmuje rządy, jak w berlińskim senacie, bezwzględnie likwidowane są świadczenia socjalne oraz miejsca pracy, podobnie jak ma to miejsce w przypadku SPD i CDU. Francuska NPA wyzbyła się wszystkich historycznych zasad, łącznie ze swoimi wcześniejszymi trockistowskimi deklaracjami, po to ażeby pozostać otwartą na sojusze ze stalinistami i reformistami oraz na przyszły udział w rządach.

Socjalistyczna Partia Równości kategorycznie odrzuca współpracę z tymi partiami. Uważamy je za politycznych przeciwników. To samo dotyczy wszystkich organizacji, które bronią hegemonii związków zawodowych, dążą do współpracy z partią lewicową lub są tam czynne, tak jak Platforma Komunistyczna, Alternatywa Socjalistyczna SAV i organizacja Linksruck. Służą one jako lewicowy listek figowy dla manewrów biurokratycznych.

W każdym aspekcie naszej pracy kładziemy nacisk na walkę o polityczną niezależność klasy robotniczej. Tworzymy niezależną partię, opierającą się na strategicznych doświadczeniach międzynarodowego ruchu socjalistycznego. Bez zrozumienia przyczyn zwycięstw i porażek ruchu robotniczego w XX wieku – tak jak bez zrozumienia niemieckiej katastrofy z 1933 roku, kiedy to polityka prawicowa SPD i ultralewicowy kurs obrany przez KPD umożliwiły zwycięstwo Hitlera – żadna poważna rewolucyjna orientacja polityczna nie jest możliwa. Doświadczenia te są istotą Czwartej Międzynarodówki i Opozycji Lewicowej, które od momentu ich założenia prowadziły nieustanną walkę na rzecz obrony rewolucyjnego marksizmu.

Historia potwierdza obecnie Czwartą Międzynarodówkę. Kryzys gospodarczy zapoczątkował nową epokę międzynarodowych walk klasowych. Coraz więcej robotników i młodzieży stwierdza, że nie radzą sobie z walką o swoje prawa i interesy. Oficjalna ideologia, według której nie ma alternatywy dla gospodarki rynkowej, doznała ciężkiego ciosu w wyniku kryzysu. W wielu krajach europejskich - między innymi w Grecji, na Węgrzech, w Bułgarii, na Litwie i na Islandii – doszło już do poważnych konfrontacji społecznych. W wielu zakładach we Francji załogi przetrzymywały kierownictwo, aby zapobiec zwolnieniom lub wymusić ugodę.

• Jesteśmy za międzynarodowym zjednoczeniem robotników

Dzięki zmianom gospodarczym ostatnich stuleci znacznie wzrosło społeczne znaczenie klasy robotniczej na arenie międzynarodowej. Przełomowe postępy na polu technologii informacyjnej i komunikacyjnej doprowadziły do integracji gospodarki światowej, która wcześniej nie miała miejsca. Poprzez produkcję i handel miliony osób są ze sobą połączone i od siebie zależne. Podczas gdy niektóre klasyczne w przemyśle miejsca pracy zniknęły, szeregi osób pobierających wynagrodzenie licznie zasilili wykonawcy innych zawodów. Kraje takie jak Chiny, w których przed stuleciem dominowało rolnictwo, zaliczają się dzisiaj do najważniejszych regionów przemysłowych świata. Odsetek ludności żyjącej w miastach i włączonej bezpośrednio w proces produkcyjny nigdy dotąd nie był aż tak wysoki.

Socjalistyczna Partia Równości walczy o jedność międzynarodowej klasy robotniczej. Aby stawić czoła natarciom globalnie działających koncernów, robotnicy muszą zjednoczyć się w skali międzynarodowej. Zdecydowanie opowiadamy się przeciwko wszelkim próbom wbicia klina pomiędzy niemieckich i zagranicznych robotników lub podżegania niemieckich robotników przeciwko ich kolegom w Europie Wschodniej lub Azji.

Związki zawodowe próbują natomiast podzielić międzynarodową klasę robotniczą, ograniczając swoje walki do zakresu krajowego, eliminując jedną lokalizację na rzecz drugiej, popierając protekcjonistyczne zabiegi oraz szerząc nacjonalizm.

• Jesteśmy za przekształceniem społeczeństwa w kierunku socjalistycznym

Współczesne, globalne siły produkcyjne zapewniają wszelkie warunki materialne, aby przezwyciężyć światową biedę i zacofanie oraz znacząco podnieść standard życia oraz poziom kulturalny ludzkości. Jednakże warunkiem tego jest, aby działały one w służbie całego społeczeństwa oraz aby zostały oswobodzone z okowów kapitalistycznej własności prywatnej.

Wymaga to rządów, które nie podlegają gospodarczym interesom a klasie robotniczej. Tylko takie rządy byłyby w stanie przedsięwziąć radykalne środki gospodarcze, potrzebne do przezwyciężenia kryzysu.

Aby zaspokoić potrzeby przeważającej większości ludności, rząd robotniczy zorganizowałby na nowo całe życie gospodarcze. Przeniósłby on dźwignie gospodarki – banki, koncerny ubezpieczeniowe i wielkie koncerny przemysłowe – w zakres własności publicznej. Decyzji dotyczących życia milionów ludzi nie pozostawiałby on zasadom rynkowym.

Rząd ten przeznaczyłby miliardy rozdane bankom, na sfinansowanie całościowego programu prac publicznych, poprawę edukacji, świadczeń zdrowotnych i emerytalnych oraz na utworzenie milionów nowych, zbiorowo opłacanych miejsc pracy. Odciążyłby on niskie dochody, a na wysokie dochody i duże majątki nałożyłby wysokie podatki.

Rząd robotniczy byłby bez porównania bardziej demokratyczny niż rząd dzisiejszy. Opierałby się on na aktywnym wspieraniu politycznie świadomej ludności i uwzględniałby ją w swoich decyzjach oraz ich wykonywaniu. Za rządów obywatelskich natomiast nawet istniejące już instytucje demokratyczne popadły w ruinę. Decyzje o miliardowych prezentach dla banków podejmowane były w bardzo małym gronie. Ludność pozbawiona została wszelkiej możliwości wpływania na rozwój społeczny.

Zjednoczone Socjalistyczne Państwa Europy

Instytucje Unii Europejskiej, łącznie z Parlamentem Europejskim, coraz częściej funkcjonują coraz jawniej jako słudzy wielkich mocarstw europejskich oraz wpływowych grup gospodarczych. Europejskie rządy wykorzystują Unię Europejską, żeby zrzucić ciężar kryzysu finansowego i gospodarczego na ludność. Służą temu także ustanowione w Brukseli przepisy o konkurencji, systematyczna likwidacja praw demokratycznych oraz utworzenie europejskiego państwa policyjnego. Komisja Europejska stała się synonimem deregulacji, liberalizacji i likwidacji praw robotniczych.

Socjalistyczna Partia Równości zdecydowanie odrzuca Unię Europejską, jej instytucje i projekt konstytucji. Postępowe zjednoczenie Europy jest możliwe tylko na gruncie socjalistycznym. Jej warunkiem jest polityczne zrzeszenie klasy robotniczej. Pracująca ludność Europy Wschodniej oraz Turcji jest ważnym sojusznikiem w walce przeciwko kapitalistycznym interesom, które określają kurs Unii Europejskiej.

Zniesienie europejskich granic i wspólne czerpanie z ogromnych bogactw technicznych, kulturalnych oraz materialnych kontynentu, stworzyłoby warunki do przezwyciężenia w krótkim czasie problemu biedy i zacofania, jak również do podwyższenia ogólnego poziomu życia w całej Europie.

Obrona praw demokratycznych i praw imigrantów

Nierówność społeczna nie idzie w parze z demokracją. W ramach przygotowania do nadchodzących walk klasowych w całej Europie likwidowane są podstawowe prawa demokratyczne. W samych tylko Niemczech w ramach licznych pakietów antyterrorystycznych znowelizowane zostały setki ustaw. Uprawnienia organów bezpieczeństwa – tajnych służb, policji, straży przygranicznej – zostały rozszerzone, a środki finansowe zwiększone. Znaczna część ludności jest rutynowo kontrolowana poprzez przeszukiwanie baz danych, nadzór online i ograniczenia prawa ochrony danych.

Pierwszoplanową rolę w likwidacji praw demokratycznych odgrywają nieludzkie ataki na uchodźców i imigrantów. Tysiące ludzi rocznie umiera podczas próby przekroczenia europejskich granic. Osadzenie w więzieniu deportacyjnym bez wyroku sądowego, internowanie w obozach, rozbijanie rodzin oraz polityczne i społeczne bezprawie są w Europie na porządku dziennym.

Bez przejęcia odpowiedzialności za miliony uchodźców i imigrantów, żyjących na kontynencie, europejscy robotnicy nie mogą bronić swoich praw demokratycznych. Nagonka na imigrantów służy temu, aby rozłamać klasę robotniczą i utrzymać ją w ryzach. Uchodźcy i imigranci stanowią znaczącą część klasy robotniczej i będą odgrywać ważną rolę w nadchodzących walkach klasowych.

Tak długo, jak bogactwo społeczne pozostanie w rękach niewielkiej grupy osób, z kwestii robotniczych wykluczone zostanie demokratyczne prawo głosu, prasa i massmedia będą znajdowały się w zakresie dyspozycji wielkich koncernów, a edukacja i kultura będą przywilejem wąskiej elity, nie będzie można mówić o rzeczywistej demokracji. Właśnie ograniczenia w zakresie kultury oraz wykształcenia kulturalnego wyrządzają społeczeństwu największą szkodę. Istnieje niepodważalny związek pomiędzy gloryfikacją militaryzmu, brutalności i egoizmu, a odrzuceniem artystycznego i kulturowego dziedzictwa wcześniejszego okresu.

Walka przeciwko protekcjonizmowi, militaryzmowi i wojnie

W Unii Europejskiej wzrasta protekcjonizm. Narastające problemy finansowe i gospodarcze prowadzą do tego, że w Londynie, Paryżu i Berlinie coraz częściej dominuje interes własny. W takich warunkach odzywają się na nowo duchy przeszłości.

Protekcjonizm i wojna na tle handlowym są pierwszymi krokami do wojny zbrojnej. Od lat wielkie mocarstwa, ze Stanami Zjednoczonymi na czele, rekompensują sobie swoją nienajlepszą sytuację gospodarczą poprzez użycie siły zbrojnej. Zła sytuacja gospodarcza Stanów Zjednoczonych sprawia, że ich europejscy przeciwnicy nie są już skłonni do podporządkowywania im swoich gospodarczych i militarnych ambicji. Wojny trwające w Iraku i Afganistanie, masakra dokonana w Strefie Gazy przez izraelską armię oraz mordercze działania rządu w Sri Lance przeciwko tamilskiej mniejszości pokazują, z jaką brutalnością panujący bronią swojej władzy.

Kto sądzi, że krwawe wydarzenia minionych stuleci nie mogłyby się powtórzyć w Europie, poddaje się iluzji. To już nie pierwszy raz europejskie rządy tłumią sprzeciw robotników, podjudzając narody przeciwko sobie i prowadząc wojnę. Wydarzenia na Bałkanach uświadamiają, jak poważne jest to nadal niebezpieczeństwo. Tylko wspólna socjalistyczna ofensywa europejskiej klasy robotniczej może mu skutecznie przeciwdziałać.

Jesteśmy za natychmiastowym rozwiązaniem NATO i zamknięciem amerykańskich baz na europejskiej ziemi. Żądamy natychmiastowego odwrotu europejskich oddziałów z Bałkanów, Afganistanu i Afryki.

Stalinizm i socjalizm

Dwa dziesięciolecia po upadku muru berlińskiego globalny kryzys kapitalizmu obala licznie rozpowszechnianą tezę, że w NRD i ZSRR socjalizm poniósł rzekomo klęskę oraz że dla kapitalizmu nie istnieje w związku z tym żadna alternatywa. Druzgocący kryzys w Europie Wschodniej uświadamia każdemu, że wprowadzenie kapitalizmu było kolosalnym społecznym krokiem wstecz. Wąska elita, składająca się ze starych stalinistów i nowobogackich zagarnęła własność społeczną i teraz pławi się w nadmiarze bogactwa, podczas gdy masy ludności cierpią nędzę.

W Europie Wschodniej i ZSRR nie zawiódł socjalizm, lecz próba utworzenia przez uprzywilejowaną biurokrację przy zastosowaniu despotycznych metod rzekomo socjalistycznego społeczeństwa w ramach narodowych. Demokracja robotnicza i dostęp do gospodarki światowej są jednak koniecznymi warunkami utworzenia społeczeństwa socjalistycznego.

Stalinowska biurokracja zawdzięczała swoją władzę uciśnieniu i wymordowaniu całej generacji rewolucyjnych socjalistów. Dopełniła ona w końcu tego, czego nie udało się Białej Armii, ani niemieckim oddziałom pancernym: zniweczyła osiągnięcia Rewolucji Październikowej i zapewniła sobie przywileje, wprowadzając własność kapitalistyczną.

Tradycja marksistowska

Socjalistyczna Partia Równości opiera się na długiej marksistowskiej tradycji, której istotą jest polityczna i kulturowa emancypacja klasy robotniczej – na wczesnych latach socjaldemokracji, która wychowała wiele pokoleń robotników w duchu poglądów Marksa i Engelsa; na poglądach Lenina, Róży Luksemburg i Karla Liebknechta, którzy sprzeciwiali się oportunizmowi socjaldemokracji i jej kapitulacji przed I wojną światową; na Opozycji Lewicowej i poglądach Lwa Trockiego, którzy walczyli przeciwko zbrodniom stalinowskim, a zakładając w 1938 roku Czwartą Międzynarodówkę dali podstawy do reaktywacji międzynarodowego ruchu robotniczego.

Tak długo, jak dominowały socjaldemokracja i stalinowskie Partie Komunistyczne ruchu robotniczego, możliwe było chronienie tej marksistowskiej tradycji. Jednak jej polityczna klęska otwiera nową epokę historyczną, w której Czwarta Międzynarodówka znajduje rosnący oddźwięk. Dzięki World Socialist Web Sitedysponuje ona dzisiaj medium, które na całym świecie cieszy się błyskawicznie powiększającym się gronem czytelników i które to coraz częściej uznawane jest za prawdziwy głos marksizmu.