Polski premier Tusk zostanie nowym przewodniczącym Rady Europejskiej

Christoph Dreier
6 września 2014

W ostatnią sobotę przedstawiciele rządów Unii Europejskiej (UE) zgodnie wyznaczyli polskiego premiera Donalda Tuska na stanowisko nowego przewodniczącego Rady Europejskiej. Mianowanie polityka nacjonalistycznego, neoliberalnego potwierdza przemianę UE w agresywny sojusz militarny.

Jako przewodniczący Rady, Tusk będzie odpowiedzialny za organizację politycznych spotkań na szczycie, których celem jest determinowanie kierunku politycznego UE i zatwierdzanie jej kluczowych decyzji. Będzie on także przewodniczył spotkaniom głów rządów z grupy euro, chociaż Polska nie jest członkiem unii walutowej. W zeszłym tygodniu kanclerz Angela Merkel, prezydent Francji François Hollande i brytyjski premier David Cameron wyrazili swoje poparcie dla nominacji Tuska, który nie mówi po francusku ani nie włada biegle językiem angielskim.

Zastąpienie Tuskiem relatywnie wyważonego Hermana van Rompuy z Belgii jest jasnym sygnałem politycznym. Bardziej niż jakikolwiek polityk w UE, Tusk w ostatnich miesiącach zabierał głos na rzecz agresywnego kursu wobec Rosji i umacniania NATO. Od przejęcia stanowiska szefa polskiego rządu w 2007 roku, wcielił on w życie brutalne metody cięć budżetowych przeciwko polskiej klasie robotniczej, wyznaczając punkt odniesienia dla całego kontynentu.

Niemiecka prasa nie kryła entuzjazmu. Tusk ma wnieść "do Brukseli doświadczenie z antykomunistycznego i antysowieckiego ruchu oporu" – obwieściła w poniedziałek Süddeutsche Zeitung. Frankfurter Allgemeine Zeitung natomiast orzekła, że Tusk "ma słuch wyczulony na odgłos kolumn pancernych". Ze względu na swoje doświadczenie w Polsce w latach 70. i 80., Tusk będzie kontynuował twardą linię wobec Rosji na Ukrainie, oświadczyła konserwatywna gazeta.

Tusk nie pozostawił wątpliwości co do antyrosyjskiego charakteru swojego stanowiska. Przemawiając w poniedziałek w czasie obchodów 75. rocznicy wubuchu drugiej wojny światowej, powiedział: "My Europejczycy musimy z tragicznego polskiego września i tragicznych lat drugiej wojny światowej, tragicznych dla wszystkich ludzi bez wyjątku, wyciągnąć lekcję, która nie może być lekcją naiwnego optymizmu. "

"My Polacy mamy prawo i obowiązek powiedzieć głośno, że nikt dzisiaj nie ma prawa blokować naszych inicjatyw, których celem jest pełna, praktyczna, skuteczna taktyka działania Sojuszu Północnoatlantyckiego." - kontynuował.

"Dziś nie czas na piękne przemówienia" - dodał Tusk. "Dziś patrząc na tragedię Ukraińców, na wojnę, bo tego słowa trzeba używać, na wschodzie naszego kontynentu, wiem, że wrzesień 1939 roku nie może się powtórzyć. Dziś jeszcze jest czas, aby powstrzymać tych w Europie i na świecie, dla których przemoc, siła, agresja stają się znowu arsenałem politycznego działania."

Tusk wygłosił te groźby w rocznicę nazistowskiej napaści na Polskę, która była tylko pierwszym strzałem w wojnie Hitlera, mającej na celu unicestwienie Związku Radzieckiego. Miliony Polaków i około 27 milionów radzieckich żołnierzy i obywateli zginęło na skutek nazistowskiej inwazji. Siedemdziesiąt pięć lat później, Niemcy, w sojuszu z ich partnerami w NATO, aranżują następną konfrontację z Rosją, a polski premier udziela im entuzjastycznego poparcia.

W ostatnich miesiącach Tusk odegrał ważną rolę we wszczynaniu konfliktu z Rosją. Odmowa ukraińskiego prezydenta Wiktora Janukowycza podpisania umowy stowarzyszeniowej z UE w końcu zeszłego roku doprowadziła do protestów na Majdanie. Polski rząd grał główną rolę w przygotowaniu projektu porozumienia.

Protesty na Majdanie były otwarcie popierane przez wielu polskich polityków. Tusk był w stałym kontakcie telefonicznym z liderami opozycji. W lutym brał udział w negocjacjach, które doprowadziły do upadku Janukowycza i zastąpienia go prawicowym rządem, w którym centralną rolę odgrywają faszyści ze Swobody.

Od tego czasu Tusk stale popiera reżim w Kijowie, ponaglając do militarnej i gospodarczej konfrontacji z Rosją. Na początku marca, wezwał do "wielkiego nacisku i stanowczości ze strony Europy" w celu powstrzymania Rosji.

W kwietniu jego rząd wezwał do stacjonowania 10,000 dodatkowych oddziałów NATO w Polsce i utworzenia unii energetycznej w celu zabezpieczenia dostaw gazu dla członków UE. Celem tej inicjatywy było zmniejszenie zależności od rosyjskich dostaw gazu.

Antyrosyjska pozycja Tuska jest równie głęboko zakorzeniona jak jego neoliberalna orientacja. Od młodych lat był on członkiem prawicowej frakcji opozycji antykomunistycznej w stalinowskiej Polsce. Ukończył studia historyczne w roku 1980 pracą na temat nacjonalistycznego dyktatora Józefa Piłsudskiego.

W okresie prokapitalistycznego rozpadu stalinowskich reżimów we Wschodniej Europie w końcu lat 80., Tusk był jednym z najbardziej agresywnych orędowników "terapii szokowej", dzięki której dotychczasowe zdobycze społeczne polskich robotników zostały nagle unicestwione, a własność państwowa przemysłu zlikwidowana. W wywiadzie dla gazety Trybuna w 1992 roku, w obliczu masowych protestów robotników przeciwko atakom społecznym, wzywał do brutalnego stłumienia protestów, jeśli konieczne – z pomocą armii.

Tusk jest przedstawicielem małej warstwy społecznych karierowiczów, którzy wzbogacili się podczas przejścia od stalinizmu do gospodarki wolnorynkowej na wyprzedaży i kradzieży mienia narodowego oraz na brutalnej w swym stopniu eksploatacji klasy robotniczej. W 1989 roku założył on Kongres Liberalno-Demokratyczny, który poparł neoliberalny rząd Hanny Suchockiej w 1992 roku. Po zjednoczeniu z innymi partiami prawicy, czego skutkiem było utworzenie Unii Wolności (UW), Tusk wszedł w skład rządu Jerzego Buzka.

Do deklarowanych wzorców osobowych Tuska należą politycy reakcyjni i neoliberalni, tacy jak Ronald Reagan i Margaret Thatcher. Od czasu objęcia stanowiska premiera w 2007 roku z nowo powstałą Platformą Obywatelską (PO), przeprowadził on barbarzyńskie ataki na robotników w całym kraju.Niedawno podwyższył wiek emerytalny, który do tej pory wynosił 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn, do wieku 67 lat dla obu płci i zniósł prawo do wcześniejszej emerytury przedstawicieli kilku szczególnie szkodliwych dla zdrowia zawodów.

Powołanie Tuska podkreśla reakcyjną naturę biurokracji w Brukseli. Od kryzysu finansowego w 2008 roku, aparat UE jest coraz bardziej otwarcie używany do prowadzenia polityki zagranicznej opartej na militaryzmie i polityki wewnętrznej opartej na środkach oszczędnościowych. Na drodze, prowadzącej do konfrontacji z Rosją, Tusk będzie bliskim sprzymierzeńcem NATO.

Rząd Niemiec obejmuje przywództwo przeciw Rosji w taki sam sposób, w jaki w ostatnich latach wiódł prym w atakach społecznych. Biurokracja UE służy celom Berlina do zdominowania Wschodniej Europy, by podważyć znaczenie Rosji i objąć kontrolę nad jej surowcami.

Tusk wielokrotnie oferował Niemcom usługi Polski jako wasala. Nowy przewodniczący Rady Europejskiej mówi płynnie po niemiecku i cieszy się zaufaniem kanclerz Angeli Merkel. Dzięki Tuskowi, przestępcze warstwy społeczne, które zdominowały Polskę od czasu przejścia na kapitalizm, mają nadzieję na ustawienie Polski w pozycji mocarstwa regionalnego poprzez ustawiczne oferowanie swych usług imperializmowi niemieckiemu i amerykańskiemu.