Polski

Zyskując na pandemii, wynagrodzenia dyrektorów generalnych wzrosły do rekordowego poziomu w 2021 roku, podczas gdy płace robotników spadły

Ten artykuł ukazał się pierwotnie 5 kwietnia na anglojęzycznej stronie WSWS.

W drugim roku pandemii dyrektorzy generalni największych amerykańskich koncernów są na dobrej drodze do ustanowienia nowych rekordów wynagrodzeń, podczas gdy płace ich robotników uległy obniżeniu. Takie wnioski płyną z kilku analiz danych dotyczących wynagrodzeń, przekazanych przez grupę korporacji z indeksu S&P 500 do amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC, Securities and Exchange Commission) w ramach corocznego składania sprawozdań.

W niedzielę Wall Street Journal podał, że mediana wynagrodzeń dyrektorów generalnych wzrosła w ubiegłym roku do 14,2 mln dolarów, w porównaniu z rekordowym poziomem 13,4 mln dolarów w 2020 roku. W raporcie podano, że w połowie firm mediana wynagrodzeń ich robotników wzrosła w 2021 roku o 3,1 proc. Jest to jednak mniej niż połowa ubiegłorocznej stopy inflacji, która wyniosła 6,7%, co oznacza, że robotnikom faktycznie obcięto wynagrodzenie.

W raporcie dziennika zauważono, że „większość prezesów firm otrzymała podwyżkę wynagrodzenia o 11% lub więcej, a w przypadku prawie jednej trzeciej z nich wynagrodzenie wzrosło o co najmniej 25%”. Podano również, że w jednej trzeciej firm mediana wynagrodzeń robotników w ubiegłym roku spadła.

Liczby te opierają się na analizie przeprowadzonej przez Wall Street Journal, która dotyczyła „danych o wynagrodzeniach dla ponad połowy indeksu pochodzących z MyLogIQ LLC”. Firma MyLogIQ jest dostawcą usług w zakresie zgodności z przepisami SEC i ma dostęp do bazy danych publicznych zgłoszeń agencji rządowych.

Dyrektor generalny Tesli Elon Musk (zdjęcie AP/Jae C. Hong)

Prezesi prawie połowy firm, które podały dane, otrzymali w 2021 roku wynagrodzenie 186 razy większe od mediany robotników. „To wzrost z 166 razy w roku poprzedzającym pandemię i 156 razy w 2018 roku, pierwszym roku, w którym prawie wszystkie firmy z indeksu S&P 500 podały medianę wynagrodzeń zatrudnionych” — czytamy w raporcie Wall Street Journal.

Dane dotyczące wynagrodzeń są przekazywane przez korporacje do SEC w ramach ujawniania informacji wymaganych przez ustawę Dodda-Franka z 2010 roku, która została uchwalona w następstwie kryzysu finansowego z 2008 roku, wywołanego załamaniem się rynku papierów wartościowych zabezpieczonych hipoteką na Wall Street. Dane dotyczące wynagrodzeń prezesów obejmują wartość nagród w postaci akcji, a także wynagrodzenie, premie pieniężne, dodatki i świadczenia emerytalne.

W dalszej części raportu Wall Street Journal przytacza skargi przedstawicieli kadry kierowniczej przedsiębiorstw, którzy twierdzą, że dane dotyczące wskaźnika wynagrodzeń są „tępym narzędziem, które oferuje niewiele znaczących informacji”. Przedstawiciele koncernów krytykują wymogi sprawozdawcze również dlatego, że przepisy SEC „dają firmom znaczną swobodę w zakresie globalnej klasyfikacji robotników w celu określenia mediany zatrudnionych”, a wynagrodzenie mediany robotników jest określane „przy użyciu tych samych zasad, które regulują raportowane wynagrodzenie dyrektorów generalnych”.

Również w niedzielę Financial Times poinformował, że dane dotyczące wynagrodzeń „podnoszą perspektywę nowych starć z inwestorami i pracobiorcami, ponieważ różnica między ich zarobkami a zarobkami ich personelu powiększa się do historycznej wartości w następstwie pandemii koronawirusa”.

W analizie przeprowadzonej przez Financial Times, opartej na informacjach pochodzących z firmy Equilar, stwierdzono, że wskaźnik wynagrodzeń prezesów wzrósł do 245 razy w stosunku do mediany wynagrodzeń robotników w 2021 roku w porównaniu do 192 razy w 2020 roku, co stanowi największy jednoroczny wzrost od początku ujawniania danych w 2018 roku. Raport przypisał rekordową różnicę hossie na giełdzie, która „dostarczyła znacznie większe wygrane szefom niż ich pracobiorcom”.

Financial Times zauważył również, że skokowy wzrost wynagrodzeń dyrektorów generalnych był wynikiem premii, które zostały wstrzymane lub obcięte w 2020 roku podczas pandemii. Wynika z tego jasno, że obniżki wynagrodzeń dla kadry kierowniczej w okresie początkowych wstrząsów ekonomicznych spowodowanych przez koronawirusa były niczym więcej, jak tylko zabiegami PR, podczas gdy robotnicy cierpieli z powodu powszechnego bezrobocia i rosnącego ubóstwa, a także chorób i śmierci spowodowanych przez koronawirusa.

Nie trzeba było długo czekać, by proces kapitalistycznej akumulacji bogactwa przez superbogatych został wznowiony na poziomie wyższym niż wszystko, co osiągnięto przed pandemią. Tymczasem niektóre amerykańskie korporacje przez cały czas trwania pandemii nie zawracały sobie głowy spowalnianiem wzrostu coraz bardziej groteskowych nierówności majątkowych. Na przykład w sieci sklepów spożywczych Kroger w 2020 roku wskaźnik wynagrodzeń prezesów był 909 razy większy niż mediana zarobków robotników, a firma nie złożyła jeszcze sprawozdania do SEC za rok 2021.

Trzecie badanie opublikowane 29 marca przez Harvard Law School Forum on Corporate Governance, oparte na danych Equilar, dotyczące wczesnych trendów w wynagrodzeniach kadry zarządzającej, wykazało, że wynagrodzenia prezesów „mocno odbiły się od pandemicznego ‚nieszczęścia‘”. W raporcie wykazano, że wynagrodzenia prezesów z górnego 75. percentyla wzrosły w ubiegłym roku o 22%, z 16,8 mln USD do 20,5 mln USD, a wskaźnik wynagrodzeń wzrósł o 42%, z 307,5 do 437-krotności wynagrodzenia przeciętnego robotnika.

Co istotne, raport Harvardu wykazał również, że dla wszystkich kategorii — 25. percentyla, mediany i 75. percentyla — mediana wynagrodzeń robotników uległa obniżeniu w latach 2020-2021. Największy spadek nastąpił w grupie o najniższych dochodach, 25. percentylu, gdzie wynagrodzenie zostało zmniejszone o 25 procent, z 44 946 USD do 33 493 USD. Po dodaniu do tej obniżki inflacji, wynagrodzenia najniżej opłacanych robotników 500 największych firm w USA zostały zmniejszone o ponad 30 procent.

Dane przekazane przez około połowę spółek z indeksu S&P 500 pokazują, że amerykańska elita finansowa nie tylko wykorzystała pandemię do dramatycznego zwiększenia swojego bogactwa poprzez bezprecedensowy wzrost rynku akcji napędzany ogromnym zastrzykiem gotówki dla Wall Street ze strony Banku Rezerwy Federalnej. Korporacje wykorzystały również zniszczenia społeczne spowodowane przestępczą reakcją rządu USA na kryzys zdrowia publicznego, aby zintensyfikować wyzysk klasy robotniczej poprzez obniżanie płac.

W raporcie Wall Street Journal zwrócono uwagę na wynagrodzenie Pata Gelsingera, dyrektora generalnego Intel Corporation, który otrzymał pakiet o wartości 179 milionów dolarów, czyli 1700 razy więcej niż mediana zarobków jego pracownika, określonego jako „kierownik programu w Malezji”, który zarabiał 104 400 dolarów. Dziennik stwierdził, że Intel uzasadnił nadzwyczajną korzyść Gelsingera, ponieważ „odzwierciedlała ona jego doświadczenie, wyzwanie, jakim było przekształcenie Intela, oraz 50 milionów dolarów odszkodowania, z którego zrezygnował, odchodząc z firmy VMware Inc. produkującej oprogramowanie biznesowe”.

Innym wyróżnionym programem wynagrodzeń był program firmy private equity KKR & Company, która wypłaciła swoim współdyrektorom generalnym Josephowi Bae i Scottowi Nuttallowi odpowiednio około 559 mln USD i 523 mln USD. „Zdecydowana większość wynagrodzenia to akcje uzależnione od wyników, których wartość musi wzrosnąć ponad dwukrotnie, aby można było w pełni nabyć prawa do tych akcji” — powiedział dziennikowi rzecznik KKR.

Loading