Polski

Rocznica zakończenia II wojny światowej w Europie: USA dążą do eskalacji konfliktu z Rosją

W okresie poprzedzającym „Dzień Zwycięstwa” 9 maja — kiedy Rosja świętuje pokonanie nazistowskich Niemiec, do czego w decydujący sposób przyczyniła się Armia Czerwona Związku Radzieckiego w II wojnie światowej — Stany Zjednoczone i ich sojusznicy z NATO systematycznie pracują nad eskalacją wojny przeciwko Rosji.

Grupa państw imperialistycznych G7 ogłosiła w niedzielę, że przestanie importować rosyjską ropę i gaz. W swoim oświadczeniu grupa G7 wysunęła absurdalną analogię między prowadzonymi przez USA działaniami mającymi na celu zmiażdżenie Rosji i przekształcenie jej w półkolonialny protektorat imperializmu a walką z faszyzmem w czasie II wojny światowej.

„Dzisiaj, 8 maja, my, przywódcy Grupy Siedmiu (G7), wraz z Ukrainą i całą społecznością światową, upamiętniamy zakończenie II wojny światowej w Europie oraz wyzwolenie od faszyzmu i nazistowskich rządów terroru, które spowodowały niezmierzone zniszczenia, niewypowiedziany horror i ludzkie cierpienie” — czytamy w oświadczeniu.

W rzeczywistości środki proponowane przez G7 mają na celu podporządkowanie Rosji imperialistycznej dominacji. Według słów reportera New York Timesa, Rogera Cohena, celem jest „rzucenie rosyjskiej gospodarki na kolana”.

Podczas gdy stalinowska biurokracja zniszczyła Związek Radziecki w 1991 roku i zrestaurowała kapitalizm w Rosji, dzisiejsza polityka mocarstw imperialistycznych wpisuje się ostatecznie w tradycję celów wojennych, do których dążył imperializm niemiecki, gdy 81 lat temu Hitler najechał na Związek Radziecki.

Dziś, 77 lat po zakończeniu II wojny światowej, świat znów stoi na krawędzi militarnej pożogi.

„Nasze bezprecedensowe sankcje już teraz zbierają ogromne żniwo w rosyjskiej gospodarce, a nasze kontrole eksportu uniemożliwiły Rosji dostęp do krytycznych technologii i łańcuchów dostaw” — chwali się Biały Dom w oświadczeniu wydanym z okazji szczytu G7.

Oczekuje się, że środki te „zniweczą zyski gospodarcze osiągnięte w Rosji w ciągu ostatnich 15 lat“. W oświadczeniu dodano, że „prawie 1000 firm sektora prywatnego opuściło Rosję, a ponad 200 000 Rosjan, w tym wielu wysoko wykwalifikowanych, podobno uciekło z kraju. Wszystkie te koszty będą się z czasem sumować i potęgować“.

„Zobowiązujemy się do stopniowego zmniejszania naszej zależności od rosyjskiej energii, w tym poprzez wstrzymanie lub zakaz importu rosyjskiej ropy“ — głosi oświadczenie grupy G7.

Celem, według Białego Domu, jest odcięcie „głównej arterii“ rosyjskiej gospodarki. Stany Zjednoczone wprowadziły już zakaz importu rosyjskiej ropy, a Unia Europejska dyskutuje obecnie nad podobną propozycją. G7 ogłosiła to po spotkaniu wideo z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim.

W swoim komunikacie G7 stwierdziła, że od początku wojny przekazała Ukrainie broń i inne wsparcie o wartości 25 miliardów dolarów.

Ogłoszenie pojawiło się po tym, jak urzędnicy Białego Domu poinformowali czołowe amerykańskie media, że Stany Zjednoczone były aktywnie zaangażowane w zabójstwo rosyjskich generałów na Ukrainie oraz zatopienie okrętu flagowego rosyjskiej Floty Czarnomorskiej —Moskwy. W dniu szczytu G7 Pierwsza Dama Jill Biden udała się na Ukrainę, aby spotkać się z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim; w niedzielę na Ukrainę udał się również prezydent Kanady Justin Trudeau.

„W dniu wielu wizyt VIP-ów na Ukrainie, premier Kanady Justin Trudeau odwiedził Irpin, przedmieście Kijowa, które było sceną najgorszych ataków Rosji. Przewodnicząca niemieckiego Bundestagu Bärbel Bas i premier Chorwacji Andrej Plenković spotkali się w niedzielę z Zelenskim w Kijowie“ — podał dziennik The Guardian.

W swoim przemówieniu skierowanym do uczestników szczytu G7 premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson pochwalił działania państw G7, które dostarczyły Ukrainie „sprzęt wojskowy, umożliwiający nie tylko utrzymanie się na Ukrainie, ale także jej umocnienie“.

Według Kancelarii Premiera, Johnson zgodził się, że „świat musi zwiększyć presję ekonomiczną na Putina w każdy możliwy sposób i powiedział, że Zachód nie może pozwolić, by wojna zamieniła się w impas“.

Tymczasem Stany Zjednoczone zwiększają dostawy broni na Ukrainę. W piątek prezydent USA Joe Biden zapowiedział przekazanie Ukrainie dodatkowego pakietu uzbrojenia o wartości 150 mln USD. Zaapelował do Kongresu o zatwierdzenie proponowanych przez niego dziesiątek milionów na broń i inną pomoc dla Ukrainy.

— Kongres powinien szybko przekazać żądane fundusze, aby wzmocnić Ukrainę na polu walki — zaapelował.

Od początku wojny USA dostarczyły już Ukrainie broń o wartości 3,4 mld USD, w tym broń przeciwpancerną, drony Kamikaze, broń przeciwlotniczą, czołgi i samoloty. W niedzielę firma Lockheed Martin ogłosiła, że zacznie podwajać zdolności produkcyjne swoich pocisków Javelin.

W niedzielę Stany Zjednoczone ogłosiły również szereg nowych sankcji, odmawiając rosyjskim mediom w USA dostępu do reklam i zakazując rosyjskim firmom korzystania z amerykańskich usług konsultingowych. Ponadto USA nakładają ograniczenia wizowe na tysiące urzędników rosyjskich i białoruskich, a także sankcje na Gazprombank, za pośrednictwem którego wiele krajów europejskich kupuje rosyjski gaz.

— Uniemożliwienie Rosji dostępu do cennych amerykańskich usług specjalistycznych zwiększa presję na Kreml i pozbawia go możliwości obchodzenia sankcji nałożonych przez Stany Zjednoczone i naszych partnerów — powiedziała w oświadczeniu Sekretarz Skarbu USA Janet Yellen.

— Dzisiejsze działania stanowią kontynuację systematycznego i metodycznego usuwania Rosji z globalnego systemu finansowego i gospodarczego. Przesłanie jest takie, że nie będzie bezpiecznej przystani dla rosyjskiej gospodarki — oświadczył przedstawiciel Białego Domu.

Loading