Polski

Sekretarz obrony Austin przyznaje, że USA są stroną w wojnie na Ukrainie

W niedzielę Sekretarz Stanu USA Antony Blinken i Sekretarz Obrony Lloyd Austin udali się na Ukrainę, gdzie Austin faktycznie oświadczył, że Stany Zjednoczone są stroną w wojnie na Ukrainie.

Po spotkaniu z ukraińskim prezydentem Wołodomirem Zełenskim Austin oświadczył w przygotowanych uwagach, że „podczas spotkania skupiliśmy się na rozmowach o tych sprawach, które pozwolą nam wygrać obecną walkę, a także budować przyszłość”.

Używając pierwszej osoby liczby mnogiej do określenia zarówno Stanów Zjednoczonych, jak i Ukrainy jako zaangażowanych w „walkę” z Rosją, Austin po raz pierwszy przyznał, że Stany Zjednoczone są uczestnikiem wojny.

Sekretarz obrony USA Lloyd Austin, z lewej, i sekretarz stanu Antony Blinken podczas spotkania z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim w Kijowie (zdjęcie: Biuro Prasowe Prezydenta Ukrainy) [Photo: Ukrainian Presidential Press Office]

To stwierdzenie jest szczególnie uderzające, jeśli weźmiemy pod uwagę marcową deklarację Bidena, że „bezpośrednia konfrontacja między NATO a Rosją to III wojna światowa, której musimy starać się zapobiec”.

Łącząc wypowiedzi Austina, że „prowadzimy walkę” z Rosją, oraz deklarację Bidena, że wojna między USA a Rosją oznaczałaby „III wojnę światową”, nie sposób nie dojść do wniosku, że wojna zastępcza między USA a Rosją o Ukrainę grozi szybkim przekształceniem się w wojnę światową.

— Chcemy, aby Rosja została osłabiona do tego stopnia, aby nie mogła robić takich rzeczy, jakie zrobiła, najeżdżając Ukrainę — Austin następnie powiedział.

Oświadczenie Austina powtórzyło deklarację dowódcy Armii USA w Europie Bena Hodgesa, że celem Stanów Zjednoczonych powinno być „złamanie pleców Rosji”. W niedawnym artykule redakcyjnym New York Timesarównież przywołano perspektywę „rzucenia Rosji na kolana”.

Komentując wypowiedzi Austina, David Sanger z New York Times napisał,

Komentarze Austina, wsparte wypowiedziami sekretarza stanu Antony'ego J. Blinkena na temat różnych sposobów, w jakie Putin „już przegrał” w walce o Ukrainę, odzwierciedlają decyzję administracji Bidena i jej najbliższych sojuszników — kilku urzędników powiedziało w poniedziałek — aby mówić bardziej otwarcie i optymistycznie o możliwości zwycięstwa Ukrainy w ciągu najbliższych kilku miesięcy.

Sanger kontynuował:

Istnieje też drugie ryzyko: jeśli Putin uzna, że jego konwencjonalne siły wojskowe są w stanie się wyczerpać, wówczas zdecyduje się na wzmożone ataki cybernetyczne na zachodnią infrastrukturę, broń chemiczną lub swój arsenał taktycznej, „bojowej” broni jądrowej. Jest to możliwość, która jeszcze osiem tygodni temu była ledwo wyobrażalna, a dziś regularnie się o niej mówi.

— Biorąc pod uwagę potencjalną desperację prezydenta Putina i rosyjskich przywódców, biorąc pod uwagę niepowodzenia, jakich do tej pory doświadczyli militarnie, nikt z nas nie może lekceważyć zagrożenia, jakie niesie ze sobą potencjalne sięgnięcie po taktyczną broń jądrową lub broń jądrową o niskim uzysku — ostrzegał na początku miesiąca William J. Burns, dyrektor CIA.

Innymi słowy, administracja Bidena świadomie prowadzi ludność Ukrainy, Rosji, USA i świata drogą, która grozi wojną jądrową.

Nie ma jednak publicznej dyskusji na temat skutków tej polityki, a administracja Bidena nie ostrzegła społeczeństwa przed ogromnym niebezpieczeństwem, jakie niesie ze sobą eskalacja wojny. Raczej od miesięcy systematycznie pracuje nad chloroformowaniem opinii publicznej na temat niebezpieczeństwa wojny jądrowej. —Nie sądzę, żeby on [Putin] nawet w najmniejszym stopniu rozważał użycie broni jądrowej — oświadczył niedawno Biden.

Z kolei rosyjscy urzędnicy wielokrotnie grozili użyciem broni jądrowej i podkreślali ogromne niebezpieczeństwo, jakie niesie ze sobą obecny konflikt. W poniedziałek rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow ostrzegł przed ryzykiem eskalacji konfliktu nuklearnego, stwierdzając, że „ryzyko jest obecnie znaczne”.

NATO w istocie prowadzi wojnę z Rosją za pośrednictwem pełnomocnika i uzbraja tego pełnomocnika. Wojna to jest wojna — podsumował Ławrow.

Wypowiedzi Blinkena i Austina uświadomiły ogromną skalę zaangażowania USA w wojnę. „Strategia, którą wprowadziliśmy w życie — masowe wsparcie dla Ukrainy, masowa presja na Rosję, solidarność z ponad 30 krajami zaangażowanymi w te działania — przynosi realne rezultaty” — powiedział Blinken.

W niedzielę Blinken i Austin ogłosili przekazanie Ukrainie ponad 322 mln dolarów na nowe finansowanie broni, zwiększając łączną kwotę amerykańskich dostaw broni do 3,7 mld dolarów od początku wojny, podał Reuters. Amerykańskie dostawy broni obejmują rakiety Javelin, artylerię, amunicję i drony.

W poniedziałek Departament Obrony USA ogłosił, że wykorzysta deklarację nadzwyczajną, aby zatwierdzić sprzedaż amunicji o wartości 165 mln USD na Ukrainę. Pentagon poinformował, że sprzedaż ta obejmie amunicję do haubic, czołgów i granatników.

Reuters poinformował, że plan „może obejmować amunicję artyleryjską do haubic, czołgów i granatników, taką jak 152-milimetrowe naboje do 2A36 Giatsint; 152-milimetrowe naboje do armat D-20; VOG-17 do automatycznego granatnika AGS-17; 125-milimetrową amunicję HE do T-72 i 152-milimetrowe naboje do 2A65 Msta”.

W tym tygodniu w USA odbędzie się spotkanie kilkudziesięciu państw na temat dozbrajania Ukrainy.

Teraz, dwa miesiące po wybuchu wojny, amerykańscy urzędnicy publicznie mówią to, co wcześniej przyznawali tylko w tajemnicy: Stany Zjednoczone są siłą napędową w wojnie, której celem jest sparaliżowanie i podporządkowanie Rosji oraz obalenie jej rządu.

Przyznanie się de facto przez Austin, że dwa kraje o największym na świecie arsenale nuklearnym są stronami konfliktu zbrojnego na Ukrainie, musi być traktowane przez robotników na całym świecie jako ostrzeżenie. Obecny kryzys stwarza ogromne niebezpieczeństwo i rodzi pilną potrzebę mobilizacji międzynarodowej klasy robotniczej w opozycji do wojny.

Loading