Polski

Rosja zapowiada „błyskawiczną” odpowiedź NATO, gdyż wojna może się rozprzestrzenić poza Ukrainę

Po oświadczeniu sekretarza obrony USA Lloyda Austina, że USA dążą do „osłabienia” Rosji i że Stany Zjednoczone już prowadzą z tym krajem „walkę”, prezydent Rosji Władimir Putin wystosował najbardziej otwartą jak dotąd groźbę odwetu na członkach NATO za ich udział w wojnie.

— Jeśli ktoś zdecyduje się interweniować w toczące się wydarzenia z zewnątrz i stworzyć dla nas niedopuszczalne zagrożenia strategiczne, powinien wiedzieć, że nasza odpowiedź na te nadchodzące ciosy będzie szybka, błyskawiczna — powiedział Putin w środę rosyjskim ustawodawcom.

— Mamy do tego wszystkie narzędzia — takie, którymi nikt nie może się pochwalić. I nie będziemy się chwalać. Użyjemy ich w razie potrzeby. I chcę, żeby wszyscy o tym wiedzieli. Podjęliśmy już wszystkie decyzje w tej sprawie — dodał.

Ukraiński żołnierz stoi obok mieszkania zburzonego w wyniku rosyjskiego ostrzału w Borodiance, Ukraina, środa, 6 kwietnia 2022 r. (AP Photo/Efrem Lukatsky) [Photo: Ukrainian Presidential Press Office]

Również w środę rosyjscy urzędnicy poinformowali, że duża partia broni dostarczonej Ukrainie przez członków NATO została zniszczona w wyniku uderzenia rakietowego w środkowej Ukrainie.

Dzień wcześniej minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow ostrzegł, że transporty broni dostarczanej przez NATO na Ukrainę „będą stanowić uzasadniony cel dla rosyjskich sił zbrojnych”.

— Magazyny, także na zachodzie Ukrainy, już nie raz stały się takim celem. Jak inaczej mogłoby to wyglądać? NATO w istocie prowadzi wojnę z Rosją za pośrednictwem pełnomocnika i uzbraja tego pełnomocnika. Wojna to jest wojna — dodał Ławrow.

W środę Rosja odcięła dostawy gazu ziemnego do Polski i Bułgarii w odpowiedzi na wyniszczające sankcje gospodarcze nałożone przez USA i Unię Europejską. Kreml grozi również przerwaniem dostaw do innych członków NATO, w tym do Niemiec, które są w dużym stopniu uzależnione od Rosji w zakresie gazu ziemnego.

Również w środę odnotowano pożary magazynów broni na terytorium Rosji. Tego samego dnia sekretarz stanu USA Antony Blinken na briefingu w Senacie stwierdził, że „Ukraińcy powinni podjąć działania, które wykraczają poza ich granice” — wyraźnie odnosząc się do ataków na terytorium Rosji.

Rosyjskie wojsko oświadczyło, że uderzenia na terytorium Rosji doprowadzą do ataków odwetowych na „ośrodki decyzyjne w Kijowie”. Ataki na Rosję „natychmiast doprowadzą do naszej proporcjonalnej odpowiedzi” — poinformowało Ministerstwo Obrony. — Jak już ostrzegaliśmy, rosyjskie siły zbrojne są w gotowości przez całą dobę, aby dokonać odwetu przy użyciu broni dalekiego zasięgu o wysokiej precyzji przeciwko ośrodkom decyzyjnym w Kijowie — kontynuowało.

Wybuchy odnotowano również w Mołdawii. „Tajemnicze wybuchy, których celem było ministerstwo bezpieczeństwa, wieża radiowa i jednostka wojskowa, miały miejsce kilka dni po tym, jak wysoki rangą rosyjski dowódca stwierdził, że osoby rosyjskojęzyczne w Mołdawii są prześladowane” — podał dziennik The Financial Times.

Tymczasem siły rosyjskie wkraczają coraz głębiej na wschodnią Ukrainę, zdobywając kilka wiosek. Po wycofaniu się z przedmieść stolicy kraju, Kijowa, wojska rosyjskie koncentrują swoje działania na południu i wschodzie kraju.

Komentując rozszerzanie się skali wojny, reporterzy New York Timesa David E. Sanger i Steven Erlanger opublikowali artykuł zatytułowany „Rosną obawy, że wojna na Ukrainie przekroczy granice”. Stwierdzają oni:

Przez dziewięć tygodni prezydent Biden i zachodni sojusznicy podkreślali, że wojna o Ukrainę musi toczyć się wewnątrz kraju.

Obecnie Waszyngton i stolice europejskie obawiają się, że konflikt może wkrótce przerodzić się w szerszą wojnę - obejmującą sąsiednie państwa, cyberprzestrzeń i kraje NATO, którym Rosja nagle odcięła dostęp do gazu. W dłuższej perspektywie taka ekspansja może przerodzić się w bardziej bezpośredni konflikt między Waszyngtonem a Moskwą....

Kontynuują,

Seth G. Jones, kierujący Programem Bezpieczeństwa Europejskiego w Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych w Waszyngtonie, powiedział w środę, że „ryzyko rozszerzającej się wojny jest obecnie poważne“.

„Rosyjskie ofiary śmiertelne wciąż rosną, a USA są zaangażowane w wysyłkę potężniejszej broni, która powoduje te ofiary“ —powiedział Jones. Dodał, że prędzej czy później rosyjski wywiad wojskowy może zacząć namierzać transporty broni w obrębie granic NATO.

Sanger i Erlanger ostrzegają, że choć Rosja „nigdy nie atakowała (...) linii zaopatrzenia na terytorium NATO. Teraz pojawiają się oznaki, że ta powściągliwość pęka”.

Tymczasem amerykańskie media pełne są coraz bardziej otwartych i nieskrywanych wezwań do wojny atomowej. W środę Seth Cropsey, były zastępca podsekretarza marynarki wojennej, opublikował w Wall Street Journal artykuł zatytułowany „USA powinny pokazać, że są w stanie wygrać wojnę nuklearną”.

„Rzeczywistość jest taka, że jeśli Stany Zjednoczone nie przygotują się do wygrania wojny nuklearnej, ryzykują jej przegraniem. Robert C. O'Brien, były doradca Białego Domu ds. bezpieczeństwa narodowego, zaproponował szereg konwencjonalnych odpowiedzi, które są konieczne, ale niewystarczające” — pisze.

„Kluczem jest zdolność do zwycięstwa. Uzbrajając okręty nawodne w taktyczną broń jądrową, a także atakując okręty podwodne z pociskami jądrowymi i ograniczając w ten sposób rosyjską zdolność do drugiego uderzenia, USA osłabiają rosyjską zdolność do prowadzenia wojny jądrowej” — podsumowuje Cropsey.

„Zagrożenie rosyjskiej zdolności do wykonania drugiego uderzenia w sposób namacalny podniosłoby stawkę militarną. Pan Putin nie mógłby już bezkarnie uwolnić swojego arsenału nuklearnego. Zamiast tego musiałby liczyć się z tym, że NATO może zdekapitować Kreml - tak, ponosząc przy tym ofiary, ale jednak zdekapitować” — oświadcza.

Wojna zastępcza na Ukrainie coraz wyraźniej jawi się jako wojna między Rosją a NATO, grożąc rozlaniem się na cały kontynent europejski. Stany Zjednoczone systematycznie pracują nad tym, aby zniweczyć wszelkie szanse na pokojowe rozwiązanie tej wojny, a zamiast tego robią wszystko, aby podsycać ogień i wzniecać konflikt.

Cele, do których coraz bardziej otwarcie dążą Stany Zjednoczone w tej wojnie, nieuchronnie wiążą się z rozszerzeniem konfliktu. Nie pozostało już nic z fikcji, że Stany Zjednoczone i NATO nie prowadzą wojny z Rosją. Dążąc do zmiany reżimu, rozczłonkowania Rosji i zagarnięcia jej ogromnych zasobów, amerykański imperializm ryzykuje wojnę nuklearną.

Loading